Każdy z nas ma tego jednego znajomego, który pił najlepszą kawę w życiu na wakacjach. Taką “prawdziwą”. Mocną! I kosztowała 1 euro.
Włochy miały swój wkład do kultury kawowej. Ale czy na pewno tam powinniśmy się kierować na kawową podróż życia? Otóż, statystycznie rzecz biorąc - nie. Owszem, znajdziesz tam bardzo dobrych graczy, takich jak np. Gardelli z pięknym różowym łabędziem i ekipą, która kawę specialty rozbiera na atomy. Większość jednak miejsc, to kawiarnie, które wciąż żyją zasadami z lat 80tych i radykalnie podchodzą do tematu. Aby znaleźć prawdziwie dobrą, wysokiej jakości kawę, trzeba się odrobinę wysilić.
🌍 Gdzie zatem na dobrą kawę? Opcji jest wiele:
1. Cudze chwalicie, swego nie znacie 🇵🇱
To hasło jest bardzo adekwatne w temacie poszukiwań dobrej jakości. Na scenie światowej Polska ma się bardzo dobrze. Mówią o tym wyniki polskich graczy na zawodach, popularność polskich palarni za granicą oraz wciąż rosnąca wartość rynku kawy speciality.
Mamy sporo dobrych palarni oraz kawiarni. Znajdziesz je nawet w mniejszych, nieoczywistych miejscowościach. Mogą one być idealnym powodem do eksplorowania naszej mapy.
2. Czechy 🇨🇿
Kto siedzi trochę głębiej w świecie kawy, mógł się napotkać na markę “Typika”. Jest to kawiarnia, która funkcjonuje w Czechach oraz w Polsce. Słuchając podcastu z CEO kawiarni funkcjonującej w Warszawie, można się dowiedzieć, jak wygląda kultura picia kawy w Czechach. Spojler - jest świetnie!
Nasi sąsiedzi, są bardzo świadomymi konsumentami i mają mocnych producentów. Beansmiths, Fathers, The Noughty Dog - są to palarnie czeskie, które są znane nie tylko na ich lokalnym rynku, ale coraz częściej pojawiające się również u nas, na polskich brew barach. Jest w czym wybierać!
3. Punkt ostatni to Australia! 🇦🇺
Gdybyśmy mieli rzucić wszystko i wyjechać gdzieś na kawę, to właśnie tam. Poziom geekingu kawowego, jaki można spotkać w australijskich kawiarniach to coś, czego nie powstydziłby się nawet James Hoffman. Sidney i Melbourne są uważane za światowe stolice kawowe. Jest to region, gdzie Starbucks miał przez długi czas problem z zaistnieniem na rynku. Do tej pory, rynek jest zdominowany przez kawiarnie speciality, które stawiają na jakość i kierują swoje usługi do świadomych konsumentów.
🔮 Czasy zmieniają się ultra szybko
Rynek nie śpi. Tak jak bariści, roasterzy i wszystkie kawowe nerdy. Naturalnym więc jest fakt, że i kultura kawowa rozwija się w zawrotnym tempie. Nie chodzi o to, by generalizować i hejtować włoskie espresso. Możliwe nawet, że syrena dołożyła swoje 3 grosze do naszych musujących kaw z dripa i dopieszczonych flatów. Może gdyby nie popularyzacja kawy, dziś bylibyśmy w połowie tej drogi?
Tego się nie dowiemy, ale możemy spekulować, co się wydarzy dalej. Zapowiada się na to, że mimo rosnących cen i coraz większych problemów z uprawą kawowca, nasza branża będzie wciąż kwitła. Czy wyprze ona znane sieciówki? W Australii tak się wydarzyło. Możliwe, że mają na to wpływ czynniki, których nie jesteśmy w stanie skopiować na nasze realia. Może być to jednak dla nas inspiracją, by tworzyć nadal wysokojakościowe miejsca i projekty.
Życzymy tego Wam i sobie, abyśmy nadal mogli tworzyć i pić kawę, która łączy!